Gra której regóły nie do końca są jasne.. Nigdy nie byłem wytrawnym graczem.. Łatwo mnie wyczuć.. Przewidzieć kolejny ruch..
"Ty chyba tak masz.. Nie lubisz przyzwyczajać.. się.. i do siebie również.." - zdecydowanie..
To nie woja o to kto wygra ale o to kto pierwszy wyliże się z ran i będzie miał siłę by wstać i iść dalej..
Co nie zmienia faktu że każdy zasługuje na szansę by zrezygnowac..
Co nie zmienia faktu, by podnieść się i walczyć dalej.
OdpowiedzUsuńStrach przed utratą- jest siłą uczuć i emocji w danej relacji.. Pamiętasz?
I czym do końca jest przyzwyczajenie? I jak cienka jest granica między nim a uzależnieniem? Za cienka...
M.
cholernie cienka.. a detox do najprzyjemniejszych nie nalezy..
OdpowiedzUsuńGranice i ich zacieranie...dlaczego tak trudno obyć się bez nich...?
OdpowiedzUsuń