wtorek, 1 maja 2012

...

Gra której regóły nie do końca są jasne..  Nigdy nie byłem wytrawnym graczem.. Łatwo mnie wyczuć.. Przewidzieć kolejny ruch..

"Ty chyba tak masz.. Nie lubisz przyzwyczajać.. się.. i do siebie również.." - zdecydowanie..

To nie woja o to kto wygra ale o to kto pierwszy wyliże się z ran i będzie miał siłę by wstać i iść dalej..

Co nie zmienia faktu że każdy zasługuje na szansę by zrezygnowac..

3 komentarze:

  1. Co nie zmienia faktu, by podnieść się i walczyć dalej.

    Strach przed utratą- jest siłą uczuć i emocji w danej relacji.. Pamiętasz?

    I czym do końca jest przyzwyczajenie? I jak cienka jest granica między nim a uzależnieniem? Za cienka...

    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. cholernie cienka.. a detox do najprzyjemniejszych nie nalezy..

    OdpowiedzUsuń
  3. Granice i ich zacieranie...dlaczego tak trudno obyć się bez nich...?

    OdpowiedzUsuń