środa, 20 lutego 2013

...

Lubilem tamte wieczory.. Gdy siedzac samotnie z kieliszkiem taniego wina, laptopem i telefonem czulem ogarniajacy mnie spokoj.. Gdy mysli nigdzie nie pedzily..
Przebierajac w milionie dosc dobrych scenariuszy wybieralem ten o ktorym wlasnie chcialas czytac..
Odpowiednio dobierając dialogi skladałem z Twojego wyobrazenia o mnie logicznie piękną całość..
Przeciez chcialas widziec mnie takim wlasnie prawda..?
Zima za oknem.. zima w słuchwakach.. zima w słowach..
Znasz to uczucie?
Siedze i tepo patrze w nieistniejący punkt.. Jestem setki tysiecy krokow od Ciebie..
Spisz wtulona w swoje marzenia, przyslaniasz bezwiednie swe duze oczy, szeptasz slowa rozkoszy i budzisz sie z nadzieja rychle nadchodzacych zmian..
Patrzysz na mnie.. Pieknie patrzysz..
Ale nic z tego..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz